,,Drogi pamiętniczku ... obiecuje sobie że już nigdy się nie zakocham. Nie od śmierci mojego chłopaka. To koniec. Koniec tej nędznej walki. Koniec słowa miłość. "
Przeczytałam mój wpis do pamiętnika parę lat temu. Przewinęłam parę kartek do przodu aby znów wpisać co teraźniejszego.
,,Drogi pamiętniku. Czym jest życie ? Zwykłą codzienną sprawą. Nudnym powtarzaniem się. Wstawaniem i spaniem. Po prostu niczym"
Zamknęłam pamiętnik i położyłam się spać. Około 01:00 poczułam szturchanie. Otworzyłam oczy i zobaczyłam nad sobą uśmiechniętego Justina.
-Wstawaj.-powiedział śpiewająco.
-Justin spadaj. Ja chcę spać. -westchnęłam.
-No dalej. Chodź. Masz pół godziny. Ubierz się i jedziemy szukać Jaxona.
-Dobra.-wymamrotałam i wstałam z łóżka. Poszłam do łazienki, przemyłam wodą twarz, założyłam ciemne ubrania i wyszłam.
-Już ?-spytał zaskoczony Bieber. Szeptał aby nie obudzić współlokatorów mieszkających obok.
-No a czego się spodziewałeś ? Że godzinę będę siedzieć? -również pytałam szeptem. W pokoju paliła się tylko lampka więc było ciemno.
-No bo dziewczyną to się z godzinę schodzi. Aż się umalują, ubiorą i tak dalej.
-Ja się nie maluje. Idziemy ?
-A tak, tak.- powiedział. Justin wziął moją torbę a ja zamknęłam nasz pokój na klucz. Podeszliśmy do recepcji aby się wymeldować. Zaraz po tym wyszliśmy z hotelu i wsiedliśmy do TAXI.
-To gdzie teraz ?-spytał.
-Na Mahtter Sand. Masz. -podałam mu mapę oraz adres. Ruszyliśmy w drogę. Włączyłam cicho muzykę aby się rozbudzić. Po około godzinnej jeździe zatrzymaliśmy się przy plaży. Wyszliśmy z samochodu i poszliśmy na sam brzeg.
-Justin co my tu robimy ? -spytałam lekko zaskoczona.
POV JUSTIN
-Justin co my tu robimy ?-spytała Caroline.
-Ja chciałem ...-nie wiedziałem jak to powiedzieć. Złapałem Caroline za rękę i odwróciłem przodem do siebie. Nasze twarze oświetlał tylko księżyc.
-Słuchaj Caroline. Wiele się zmieniło. My się zmieniliśmy. Polubiłem Cię a nawet ... pokochałem. -powiedziałem i spuściłem głowę w dół nadal trzymając rękę Caro.
-Am ja nie wiem co powiedzieć. -wyszeptała. Tak jak myślałem. Ona nic do mnie nie czuje. Odwróciłem się na pięcie i zacząłem iść w stronę samochodu. -Nie czekaj ! -krzyknęła za mną. Odwróciłem się w jej stronę i poczułem jak dziewczyna na mnie wskakuje. Przez chwilę byłem zdezorientowany ale zaraz po tym chwyciłem ją za uda a ona mnie nimi oplotła. Patrzeliśmy chwilę na siebie po czym postawiłem Caroline na ziemi. Położyłem ręce na jej bokach i przysunąłem do siebie. Lekko musnąłem jej wargi i się oddaliłem ale nadaj jej nie puszczałem. Caro położyła dłoń na moim policzku dzięki czemu pod jej dotykiem zamknąłem oczy. Przybliżyła się do mnie i złączyła nasze usta. Przybliżyłem ją jeszcze bliżej jeśli w ogóle się dało. Przejechałem swoim językiem po jej dolnej wardze prosząc i większy dostęp którego natychmiastowo dostałem.
POV CAROLINE
Owinęłam swoje ręce w okół szyi Jusa. Ten zjechał rękami niżej na mój tyłek i delikatnie go ścisnął. Odsunęłam się od niego aby złapać powietrza.
-Kocham Cię Justin. -wyszeptałam.
-Kocham Cię Caroline. -również odpowiedział z wielkim uśmiechem. Znów się pocałowaliśmy jednak tym razem krótko. Chciałam wsiąść do samochodu jednak Justin złapał mnie za ręce i usadowił na swoich kolanach. Cały czas się śmieliśmy i żartowaliśmy. Muszę wam coś przyznać. Jestem w nim bezgranicznie zakochana.
Gdy dojechaliśmy do wskazanego adresu wyszliśmy z samochodu a przed naszymi oczami ukazał się wielki magazyn. Można powiedzieć że jest on w ciemnym lesie.
-Masz. -powiedział Justin i dał mi nóż.
-Co po co to ?
-Żebyś przeżyła kochanie. A tak w ogóle zgodzisz się zostać moją dziewczyną zanim zginiemy ?-spytał i spojrzał na mnie.
-----------------------------------------------
http://ask.fm/karolinazd Mój ask :)) 4 komentarze = nowy rozdział ! :PPP

Dodaj szybko nowy proooosssszzzzeeee :)
OdpowiedzUsuńKochaam too...dawaj szybciej następny , a nie na komentarze tu się bawisz xD
OdpowiedzUsuńDobaj szybkooooo nowyyyyyyyyy prosze
OdpowiedzUsuńJak teraz nie dodasz nowego to przestane czytać skończ z tymi komentarzami poprostu dodaj nowy
OdpowiedzUsuń